tu jesteś motylu!

Spaceruję po zielonym podwórzu, porośniętym kwitnącymi drzewami, krzewami i niosącymi delikatnie woń kwiatami. Przechadzam się, wącham, dotykam, rozpoznaję kwitnące drzewa, odczuwam miękkość trawy. I nagle go zauważam. Pojawia się zwinnie i promieniście jak iskierka z ogniska. „Wolność” to pierwsza myśl w mojej głowie. „Lekkość”, „wspaniałość”, „delikatność”, „pociągająca nieuchwytność”. Fascynuje mnie, więc pomału odrywam stopy od … [Read more…]

to było dla mnie trudne.

Co jeśli, to wszystko jest ok? Jeśli w życiu, w religii, w terapii wcale nie chodzi o notoryczne zapełnianie pustek? Jeśli nie to jest najważniejsze? Zamienianie za wszelką cenę smutku w radość, płaczu w taniec, na siłę, po raz kolejny, swoimi zmaganiami. Szukanie tego wypełnienia ciągle i ciągle. Podążając za tym nieustannie, jakby to było … [Read more…]

o byciu samą mamą słów kilka

Samotna matka. Nie do końca odpowiada mi te określenie. Nie lubię go. Bo jest nieprawdziwe. Nie jestem sama. Mam rodzinę ( co prawda 350 km stąd), ale blisko mam przyjaciół, koleżanki, znajomych. W końcu jest też ze mną mój anioł stróż i cała rzesza świętych. To straszna nieprawda mówić, że jestem samotna! Zatem jaka? Samodzielna … [Read more…]

marzę

o marzeniach. Marzę o dniu, kiedy nie wydam żadnego osądu na własny temat Marzę o dniu, gdzie jak wstanę lewą nogą to będę się czuć jakbym wstała prawą Marzę o deserze powoli zjedzonym małymi kęsami Marzę o książkach Marzę o rodzinach gdzie się słucha Marzę o rodzinach gdzie się zadaje pytania Marzę o dniach błękitnego … [Read more…]

Cześć pączku!

Napisałam sobie na fejsbuczku taki post :   „Co uważam za najskuteczniejszą inwestycję w zdolność mojej córki do nawiązania relacji z Bogiem? Do jej otwarcia się na łaskę wiary? To inwestycja w budowanie relacji między nami. Prawdziwej, opartej na szacunku, empatii, nie osądzaniu. To danie jej maksimum mojego zrozumienia, bycia obecną w jej życiu. To … [Read more…]

O traceniu

Właśnie się rozpoczął mój 4-godzinny fajrant. To są 4 cenne godziny gdzie mogę wrócić do siebie. Zatrzymać się i zastanowić gdzie jestem co robię i po co. I czy ktoś mnie w ogóle kocha. Kto ma dzieci ten już wie- tak, zostałam sama bez dziecka. na całe 4 godziny. Więcej w ciągu tego dnia nie … [Read more…]

Jestem niewierząca ! Co za ulga !

Ostatnio zmagam się z podjęciem różnych ważnych decyzji w moim życiu. Czuję, że nie potrafię podejmować decyzji, czym się kierować, uznać, co będzie dla mnie lepsze. Mój dobry kolega powiedział mi wczoraj coś w stylu: „spokojnie. pomódl się i zobaczysz, że wszystko zacznie się klarować”. Poczułam jedno. Złość. Związana z tymi dwoma słowami pomódl się. Czułam jak … [Read more…]

Oddaj sobie utracony głos

Nie dawano mu głosu, bo był najmniejszy. Zbyt głupi, niedoświadczony, za młody. Co on tam wie wie. Idź pobaw się zabawkami, najlepiej w swoim pokoju. Nie przeszkadzaj d o r o s ł y m. Dorośli- pomyślał – zaczynam ich nie nawidzić. Dzisiaj nie wypowiada się w towarzystwie. Nie staje w obronie swoich wartości. Co … [Read more…]

W jednym kierunku

Nie zatrzymuj się w drodze, co cię wiedzie, chyba że powąchać kwiat lub posłuchać wróbla, który przypomina że jesteś ważniejszy. A potem dalej mknij, bo droga długa. Kręta wyboista – czasem tak czasem sroga, ale zawsze jednokierunkowa.    

Zaczynamy? No to o zaczynaniu słów kilka…

Przyznam się szczerze, że nie chciałam pisać jakiegoś wstępnego postu, o tym co ja tu będę wyczyniała i do czego dążyła. Chciałam od razu „ruszyć z kopyta”, czyli zacząć od moich najświeższych przemyśleń, a były to związane z … bajką. Miałam pisać o Vaianie, o tym jakie życiowe lekcje dla mnie płyną z tej bajki, … [Read more…]